W ostatnich tygodniach zwiększyły się ilości jęczmienia kierowane do skupu interwencyjnego. Unijne zapasy interwencyjne tego gatunku wynoszą obecnie około 4,2 mln ton, w tym 3,3 mln ton stanowią oferty z bieżącego sezonu.

Zapasy tego gatunku na koniec czerwca br. prognozowane są w przedziale od 6 do 7 mln ton (zapasy interwencyjne) oraz dodatkowo 10-11 mln ton na wolnym rynku.

Unia będzie więc posiadała znaczną nadwyżkę jęczmienia – przekraczającą poziom minimalnych zapasów, wystarczających na pokrycie potrzeb rynku aż do nowych zbiorów. Największy nadmiar wystąpi w Hiszpanii, Francji i Wielkiej Brytanii.

Ceny zbóż

Na nowy skup pszenicy konsumpcyjnej w portach trzeba będzie poczekać prawdopodobnie do stycznia.
Na razie realizowane są stare kontrakty. Ale i tu ruch jest niewielki. Cały czas skupowane jest natomiast żyto. Na razie cena za tonę wynosi maksymalnie 345 złotych, po Nowym Roku ma być wyższa.

A na rynku krajowym sprzedaje się przede wszystkim pszenica paszowa. Tej dobrej jakościowo brakuje, dlatego ceny już od ubiegłego tygodnia pną się w górę i powoli dorównują ziarnu konsumpcyjnemu.

ZBOŻA
giełdy towarowe
ceny transakcyjne zł/t            
pszenica paszowa         440-480    
pszenżyto            350-390

1 listopada ruszył skup interwencyjny. Rolnicy otrzymują 430 zł za tonę jęczmienia i pszenicy.  To pomoc zwłaszcza dla rynku jęczmienia, który w czasie żniw kosztował 240-250 zł. Tu limit wynosi 95 tys. ton. Obecnie podjęto ponad 30 tys. ton.

Oczekuje się, iż w bieżącym sezonie zainteresowanie skupem interwencyjnym zbóż w kraju będzie większe, aniżeli w sezonie ubiegłym, głównie w związku ze słabszym złotym i niższymi cenami zbóż.

Na ostatni dzień października br. kurs euro może wynieść 4,24 zł, podczas gdy w analogicznym okresie roku ubiegłego kurs ten wg. Europejskiego Banku Centralnego był na poziomie 3,6 zł.

W listopadzie br. cena pszenicy i jęczmienia w skupie interwencyjnym będzie wynosić ok. 429 zł/t. Będzie ona w szczególności atrakcyjna dla producentów jęczmienia, którego ceny obecnie utrzymują się poniżej 400 zł/t. W niektórych regionach kraju problem jednak może stanowić jakość ziarna, głównie porażenie chorobami grzybowymi.

Przeciętna cena skupu pszenicy konsumpcyjnej ukształtowała się na poziomie 464 zł/t, tj. o 0,6 proc. niższym niż w poprzednim tygodniu. Cena ta była o ponad 3 proc. niższa od notowanej przed miesiącem i o prawie 7 proc. niższa niż przed rokiem.

Dostawcy żyta konsumpcyjnego uzyskiwali średnio 245 zł/t, tj. o blisko 6 proc. mniej niż tydzień wcześniej. Ziarno to było o prawie 8 proc. tańsze niż przed miesiącem i aż o 37 proc. tańsze niż przed rokiem.

Cena jęczmienia paszowego w połowie października br. średnio wynosiła 365 zł/t. Była ona o prawie 5 proc. wyższa niż w poprzednim tygodniu i o 3,5 proc. wyższa niż przed miesiącem. W odniesieniu do porównywalnego okresu 2008 r. jęczmień paszowy był jednak tańszy o 10,5 proc.

Cena skupu kukurydzy w odniesieniu do poprzedniego tygodnia obniżyła się o ok. 2 proc. i ukształtowała się na poziomie 434 zł/t. Ziarno to było o prawie 18 proc. tańsze niż przed miesiącem, ale o ponad 11 proc. droższe niż przed rokiem.

Deszczowa pogoda utrudnia zbiory kukurydzy. Na rynku dominuje ziarno z importu. Jeśli pogoda się poprawi, to więcej kukurydzy trafi na rynek i możliwe będą spadki cen do 400 zł za t.

Niewielkie jest zainteresowanie zbożem na rynku krajowym. Dotąd ceny były w miarę stabile, jeśli jednak sprzedaż za granicę będzie mniejsza, możliwa jest niewielka korekta cen w dół.

W październikowym raporcie Amerykański Departament Rolny (USDA) podwyższył prognozę światowej produkcji zbóż do 2,194 mld ton. Prognoza zbiorów pszenicy została podniesiona do 668,1 mln ton. Prognozowana podaż tego gatunku przewidywana jest obecnie na 834,88 mln ton.

W ostatnim raporcie USDA podwyższyła również oszacowanie światowej produkcji zbóż paszowych – z 1090 mln ton do 1092,5 mln ton. Prognozowana podaż wzrosła do 1283 mln ton.

Prognoza światowych zbiorów kukurydzy została obniżona do 792,54 mln ton. Największy spadek produkcji w stosunku do wcześniejszych przewidywań ma miejsce w Chinach – do 155 mln ton. Zbiory w UE prognozowane są na 56,57 mln ton.

Producenci zbóż biją na alarm: taniej już być nie może. Jeżeli nic się nie zmieni to w przyszłym roku zamiast eksportować będziemy sprowadzać ziarno. Ceny zbóż już kilka tygodni temu sięgnęły dna i nic nie wskazuje na to, że cokolwiek zmieni się w najbliższym czasie.

Rolnicy wstrzymują się ze sprzedażą bo zyski nie wystarczyłyby na pokrycie kosztów. Podaż ziarna jest duża, a zapotrzebowanie na cele paszowe niewielkie. A to oznacza, że rolnicy drugi rok z rzędu będą musieli dołożyć do produkcji. To może oznaczać tylko jedno – zmniejszenie nakładów na uprawy w przyszłym roku. Stracimy nie tylko na jakości, ale też na ilości zebranych zbóż.

Zbliżają się terminy płatności rat kredytowych, kto nie ma więc wyjścia, wystawia ziarno nie patrząc na ceny. Towaru nie pozbywają się jedynie producenci jęczmienia, którzy czekają a na rozpoczęcie skupu interwencyjnego.

A ten rusza za niespełna dwa tygodnie. Przypomnijmy, tona jęczmienia będzie skupowana po 101,3 euro. Co przy obecnym kursie euro daje kwotę około 425 złotych. To sporo, jeśli spojrzeć na aktualne ceny rynkowe.

Za jęczmień konsumpcyjny młyny płacą bowiem poniżej 400 złotych. A są rejony, gdzie stawki sięgają 350 złotych. Jeszcze tańsze jest ziarno paszowe.

Kto ma jęczmień wysokiej jakości, już przygotował odpowiednie ilości tego zboża. A chętnych do skorzystania z unijnej interwencji wielu. Może się okazać, że dużo więcej, niż wynosi przyznany Polsce limit.

Notowania surowego cukru na nowojorskiej giełdzie towarowej NYBoT spadły do najniższego od dwóch miesięcy poziomu. Za tonę trzeba zapłacić około 468 USD.

Zdaniem brokerów z Country Hedging, taki spadek wywołała techniczna wyprzedaż. Po tak silnej przecenie rynek zareagował wzrostami, ale nie wykluczone są dalsze spadki w krótkim okresie, mimo że dane fundamentalne nie uległy zmianie i dalej przemawiają za drogim cukrem.

Niemalże identycznie zachowywały się notowania cukru białego na londyńskiej giełdzie towarowej LIFFE, gdzie cukier potaniał do 549,9 USD/t .W kolejnych dniach rynek odrobił jednak część strat.

Wyraźnie podrożało za to kakao w Londynie, osiągając najwyższy od ponad 24 lat poziom 2 207 funtów szterlingów za tonę.